Czerwiec za nami, czyli rok na półmetku.
Pierwsze sześć miesięcy roku, kończy się właśnie mniej więcej teraz. Chciałabym powiedzieć „kiedy to zleciało?!”, ale z drugiej strony, jak sobie przypomnę, ile się w tym czasie wydarzyło, ile zmieniłam w sobie i w otoczeniu i gdzie mnie to zaprowadziło, to jednak przyznaję, że to było wyjątkowo bogate sześć miesięcy! (więcej…)