3…2…1 Październik, czyli rok na finiszu

Nie wiem jak. Nie wiem  kiedy. Ze stycznia zrobił się październik. Nie mogę powiedzieć, że niewiele się działo, ale zdecydowanie czas ten upłynął zbyt szybko. Rok zbliża się ku końcowi i na pewno za te trzy miesiące i mnie dopadnie nastrój do podsumowań. Dlatego póki  jeszcze jest czas trzeba pocisnąć trochę na finiszu, żeby potem nie mieć poczucia, że kolejny rok minął bezowocnie. Plus działanie jest najlepszym sposobem na jesienną depresję.

(więcej…)

Czytaj dalej3…2…1 Październik, czyli rok na finiszu