2017-mój pozytywny rok na zdjęciach

Podsumowanie 2017 roku jest już za mną! To był dobry rok! Taki rok, za który jestem bardzo, bardzo wdzięczna. Wiele mnie nauczył, uzbroił w nowe pokłady cierpliwości, wysłał mnie (domatorkę!) w wiele pięknych miejsc. Przewróciłam swoje życia do góry nogami i okazało się, to była najlepsza decyzja, jaką podjęłam w ostatnim czasie. Krok w tył i wzięcie głębokiego oddechu pozwoliły mi na zastanowienie się nad tym, jak chciałabym, żeby wyglądało moje życie. I pozwoliły mi zrobić krok, a nawet kilka kroków w tym kierunku. Ale nie codziennie było idealnie. Były wzloty i upadki, sukcesy i porażki. Rachunek sumienia zrobiłam, wiem, co chcę poprawić, ale dziś, chciałabym kontynuować tradycję zapoczątkowaną rok temu. (więcej…)

Czytaj dalej2017-mój pozytywny rok na zdjęciach

Listopada w tym roku nie było!

Mamy pierwszy grudnia! Ostatni miesiąc roku przywitał mnie resztkami wczorajszego śniegu. Nie jest tak przyjemny  w odbiorze, jak ten świeży, ale za to zza chmur przebiło się dzisiaj trochę słońca.  Grudzień to zawsze nowy etap. Z ciemnych miesięcy jesienno – depresyjnych wchodzimy w czas przedświątecznej zawieruchy, dekoracji, światełek. U mnie w tym roku jest inaczej. W tym roku okres jesienno-depresyjny został odwołany. (więcej…)

Czytaj dalejListopada w tym roku nie było!

Podsumowanie lata 2017

Pamiętasz jeszcze post o pięciu rzeczach, które chciałam zrobić tego lata? Lato się kończy, a to dobry czas na małe podsumowanie. Pogoda za oknem jesienna, podobnie jak nastroje. W tym roku na jesień nastawiam się pozytywnie. Nie będę udawać, że lubię pluchę i szarugę za oknem, ale na to akurat nie mam wpływu. A nie chcę kolejnych miesięcy przeleżeć i przenarzekać, więc jedyne co mi zostaje, to działać w takich warunkach jakie mam. Zamykam zatem letni etap i z uśmiechem idę dalej. (więcej…)

Czytaj dalejPodsumowanie lata 2017

4 rzeczy, których nauczyło mnie See Bloggers! Przydatne nie tylko dla blogerów.

Jestem na świeżo po powrocie z Gdyni, po konferencji See Bloggers. Jechałam do Gdyni trochę zmęczona, trochę klapnięta – na wyładowanej baterii. Druga połowa lipca dała mi się we znaki. Wróciłam niesamowicie naładowana pozytywną energią, ze sporym zapałem do działania.  A przede wszystkim z ochotą na to, żeby emocje i zapał przełożyć teraz na codzienną pracę. See Bloggers to cała masa prelekcji i warsztatów, to świetna atmosfera i spore grono pozytywnych ludzi. Oprócz konkretnej dawki wiedzy z poszczególnych dziedzin, dla siebie z całego wydarzenia wyniosłam kilka bardzo ogólnych prawd, które mogą stanowić lekcje przydatne dla wszystkich. Dumnie nazwałam je „prawdami”,mając w głowie słowa J. Walkiewicza o tym, że „miarą prawdy jest skuteczność”, jestem bardzo ciekawa, czy z tymi „prawdami” się zgadzacie. (więcej…)

Czytaj dalej4 rzeczy, których nauczyło mnie See Bloggers! Przydatne nie tylko dla blogerów.

Urodzinowe podsumowanie maja

Maj zawsze był jednym z moich ulubionych miesięcy. Nadal tak jest. Kojarzy mi się z kwintesencją wiosny w pełni. Pierwszymi upałami i wiosennymi burzami, pachnącym bzem, długimi dniami i wyczekiwaniem na sezon truskawkowy. W tym roku jednak to był dla mnie wyjątkowy miesiąc. Intensywny. Pełen wrażeń. Na szczęście zdążyłam się już nauczyć tego, że intensywny niekoniecznie musi oznaczać pracowity. Że poza codziennymi obowiązkami jest tyle rzeczy do zobaczenia, poczucia, doświadczenia. Ciągle dopracowuję mój, jak to się ostatnio ładnie mówi, work-life balance. Maj mogę zaliczyć pod tym względem do udanych.

(więcej…)

Czytaj dalejUrodzinowe podsumowanie maja

Na pogodę i niepogodę, czyli drugi tydzień kwietnia

Moja zeszłotygodniowa praktyka uważności w tym tygodniu przechodzi raczej w praktykę niezauważania. Od spacerów w pełnym słońcu i zachwycania się każdym kwiatkiem przeszłam powoli do kawy, książki i ciepłego koca. Drugi tydzień kwietnia przyniósł nam aurę jesienną. Poranna kawa na balkonie i długie wiosenne spacery nie są tak przyjemne w deszczu, ale jak się nie ma co się lubi… Z niepogody też można się cieszyć. I cieszę się, że warunki na zewnątrz pozwoliły mi na przyjemny, rześki spacer w Beskidzie Małym, że na Wielkanoc może nie będzie śniegu (co się zdarzało), że jest jak jest. (więcej…)

Czytaj dalejNa pogodę i niepogodę, czyli drugi tydzień kwietnia

Styczeń w cząstkach

Czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, że dopiero co robiłam plany na nowy rok, a za chwilę przyjdzie mi robić jego podsumowanie? W każdym razie styczeń za nami, jedną dwunastą roku 2017 mamy oficjalnie za sobą. Część osób pewnie za sobą zostawiła też noworoczne postanowienia, inni z kolei przez ostatni miesiąc dzielnie pracowali nad wprowadzeniem ich w życie i są o te 31 dni do przodu, we wszystkim co sobie założyli. Jak jest z Wami? (więcej…)

Czytaj dalejStyczeń w cząstkach

3…2…1 Październik, czyli rok na finiszu

Nie wiem jak. Nie wiem  kiedy. Ze stycznia zrobił się październik. Nie mogę powiedzieć, że niewiele się działo, ale zdecydowanie czas ten upłynął zbyt szybko. Rok zbliża się ku końcowi i na pewno za te trzy miesiące i mnie dopadnie nastrój do podsumowań. Dlatego póki  jeszcze jest czas trzeba pocisnąć trochę na finiszu, żeby potem nie mieć poczucia, że kolejny rok minął bezowocnie. Plus działanie jest najlepszym sposobem na jesienną depresję.

(więcej…)

Czytaj dalej3…2…1 Październik, czyli rok na finiszu