Nie muszę wiedzieć wszystkiego, co wiedzieć wypada

Kaczmarski śpiewał kiedyś o tym jak  głupio jest żyć wśród mądrych ludzi, co świat do końca zrozumieli. Często mi się ten tekst ostatnio przypomina i nachodzi mnie w najmniej oczekiwanych momentach. Przyczyną może być oczywiście moja słabość dla twórczości pieśniarza, ale mam też inne podejrzenia. Dzisiaj o tym, jak doszłam do tego, że nie muszę wiedzieć wszystkiego, co wiedzieć wypada. (więcej…)

Czytaj dalejNie muszę wiedzieć wszystkiego, co wiedzieć wypada

Jak zeznawać w sądzie? 5 prostych zasad


Sąd dla znakomitej większości osób nie jest środowiskiem naturalnym. Sama chyba nigdy nie zeznawałam przed sądem w charakterze świadka, chociaż zdarzyło mi się składać zeznania na policji i nie było to nic przyjemnego. Zdarza się tak, że zeznawanie przed sądem wiąże się z nieprzyjemnymi sprawami jak przestępstwa, wypadki czy sprawy rozwodowe. Osoba powołana na świadka często pytana jest o rzeczy, o których wolałaby sobie nie przypominać. Jak zeznawać w sądzie? Poniżej kilka prostych wskazówek, które być może pomogą ci przygotować się psychicznie do rozprawy.
(więcej…)

Czytaj dalejJak zeznawać w sądzie? 5 prostych zasad

Mogielica-od przełęczy Edwarda Rydza Śmigłego

Nie będę pewnie oryginalna jak napiszę, że świąteczna pogoda trochę pokrzyżowała nam plany. Mieliśmy zapały na długi spacer w górach, chcieliśmy w drugi dzień świąt jechać w Pieniny, ale prognozy nie były zachęcające. Wiem, że dla chcącego nic trudnego, my tym razem chyba aż tak nie chcieliśmy. Dlatego w niedzielę wieczorem na gwałt szukaliśmy nowego celu wypadu. Miało być w miarę blisko, niedługa trasa i ładne widoki w perspektywie. Padło na Beskid Wyspowy, którego najwyższym szczytem jest Mogielica. To właśnie ją postanowiliśmy odwiedzić. Zapraszam na relację! (więcej…)

Czytaj dalejMogielica-od przełęczy Edwarda Rydza Śmigłego

Na pogodę i niepogodę, czyli drugi tydzień kwietnia

Moja zeszłotygodniowa praktyka uważności w tym tygodniu przechodzi raczej w praktykę niezauważania. Od spacerów w pełnym słońcu i zachwycania się każdym kwiatkiem przeszłam powoli do kawy, książki i ciepłego koca. Drugi tydzień kwietnia przyniósł nam aurę jesienną. Poranna kawa na balkonie i długie wiosenne spacery nie są tak przyjemne w deszczu, ale jak się nie ma co się lubi… Z niepogody też można się cieszyć. I cieszę się, że warunki na zewnątrz pozwoliły mi na przyjemny, rześki spacer w Beskidzie Małym, że na Wielkanoc może nie będzie śniegu (co się zdarzało), że jest jak jest. (więcej…)

Czytaj dalejNa pogodę i niepogodę, czyli drugi tydzień kwietnia

Prokurator, kobieta która się nie bała – książka, którą warto przeczytać

Kto lubi historie o silnych i ciekawych kobietach? Kto lubi przyglądać się jak wygląda praca w danym zawodzie od kuchni? A dreszczyk emocji rodem z opowieści kryminalnych? A gdyby tak wszystko naraz? W dodatku oparte na prawdziwej historii z głośnymi sprawami w tle? Wszystko w jednym znajdziecie w książce Prokurator, kobieta która się nie bała. (więcej…)

Czytaj dalejProkurator, kobieta która się nie bała – książka, którą warto przeczytać

Prawo do odmowy odpowiedzi na pytanie, czyli o tym, że milczenie bywa złotem

Życie nas czasem potrafi wyprowadzić w różne rejony. Kontrolować je możemy tylko do pewnego stopnia. I tak naprawdę nigdy nie wiadomo, kiedy znajomość przepisów może się przydać. Nawet jeżeli żyjemy zgodnie z prawem, to wpadki mogą się zdarzyć naszym najbliższym. Nie chodzi tu o ciężkie przestępstwa, ale komu nie zdarzyło się naruszać jakichś reguł prawnych albo reguł ostrożności? Takie drobiazgi, jak przekroczenie dozwolonej prędkości, niezachowanie reguł ostrożności w danej sytuacji czy przechodzenie przez ulicę w miejscu niedozwolonym, mogą skutkować naszą odpowiedzialnością. Dlatego niezależnie od tego, jak bardzo zgodnie z prawem żyjemy, uważam, że warto jest znać jeden podstawowy przepis, który może przydać się w życiu. Przepis dający prawo do odmowy odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie tej odpowiedzi mogłoby narazić nas lub osobę najbliższą na odpowiedzialność karną za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. (więcej…)

Czytaj dalejPrawo do odmowy odpowiedzi na pytanie, czyli o tym, że milczenie bywa złotem

Pierwszy kwietniowy tydzień, czyli wiosenna praktyka uważności

Zawsze uważałam, że życie tu i teraz, cieszenie się z małych rzeczy i zwracanie uwagi na przyjemne drobiazgi przynosi wymierne korzyści. Jednak przez ostatnie kilka lat moje „uważanie” ograniczało się głównie do teorii. Życie na wysokich obrotach, skupienie na pracy i szybkie tempo nie sprzyjały tak naprawdę cieszeniu się z drobnostek i celebrowaniu codzienności. O ile rok temu latem miałam trochę czasu na chodzenie po górach, tak zeszłoroczna wiosna zleciała mi nie wiadomo kiedy. Nie chciałam, żeby powtórzyło się to również teraz. Dlatego lojalnie uprzedzam. Jeżeli masz już powoli dość zachwycania się wiosną, niekończących się zdjęć kwiatków i trawy, to ten wpis raczej nie jest dla Ciebie. Jeżeli jednak tak jak ja wpadasz w dziecięce zachwyty przy odrobinie wychodzącego słońca i każdym kwiatku to zapraszam do dalszej lektury. (więcej…)

Czytaj dalejPierwszy kwietniowy tydzień, czyli wiosenna praktyka uważności

Czy pies musi mieć smycz i kaganiec podczas spaceru?

Nieznajomość prawa szkodzi, ale nie ma takiej osoby, która znałaby wszystkie obowiązujące w tym kraju przepisy. Fizycznie nie jest to możliwe, a tak naprawdę przeważnie nie ma takiej potrzeby. Dobrze jednak poznać te regulacje, które nas dotyczą. Znam kilka osób, które pomimo posiadania własnego czworonoga nie wiedzą czy pies na spacerze musi być prowadzony na smyczy i czy musi mieć założony kaganiec. Znam też kilku takich, którzy uważają, że psa można puszczać wolno wtedy, kiedy straż miejska nie widzi. Postanowiłam więc kwestię tego, czy pies musi mieć smycz i kaganiec, rozjaśnić dzisiaj wszystkim zainteresowanym. A jeżeli ciekawi Cię, czy od psa musisz zapłacić podatek, albo inną opłatę, zajrzyj tutaj. (więcej…)

Czytaj dalejCzy pies musi mieć smycz i kaganiec podczas spaceru?

Park Bednarskiego i wiewiórki, czyli spacer po Krakowie

Ostatni weekend w Krakowie to pogoda właściwie nawet już nie wiosenna, ale prawie letnia. Kusi i zachęca do wyjścia z mieszkania, rzucenia w kąt sprzątania, pracy czy domowych, kanapowych rozrywek. Ostatnio pisałam, że dzięki małej życiowej rewolucji, mam więcej czasu, żeby cieszyć się codziennością. To może być luksus, albo pułapka. Może pojawić się myślenie : skoro tyle mogę, to przez chwilę nie będę robić nic. W końcu czas mam też jutro, pojutrze i za trzy dni. Przerabiałam to kilka razy w życiu. Na studiach byłam mistrzynią prokrastynacji, z której leczyłam się jedynie na okres okołosesyjny. Dlatego teraz, metrykalnie starsza i miejmy nadzieję, chociaż trochę mądrzejsza, staram się wykorzystać czas. Niekoniecznie na ciągłą pracę i zajęcia nastawione na rozwój i parcie do przodu, ale też na takie zwykłe, codzienne przyjemne czynności. Na spacer, na spotkanie ze znajomymi. Ostatnio miałam spacerowy weekend i pomyślałam, że zabiorę Cię ze sobą na małą przechadzkę po Krakowie. Padło na Park Bednarskiego. Masz ochotę? (więcej…)

Czytaj dalejPark Bednarskiego i wiewiórki, czyli spacer po Krakowie