4 rzeczy, których nauczyło mnie See Bloggers! Przydatne nie tylko dla blogerów.

Jestem na świeżo po powrocie z Gdyni, po konferencji See Bloggers. Jechałam do Gdyni trochę zmęczona, trochę klapnięta – na wyładowanej baterii. Druga połowa lipca dała mi się we znaki. Wróciłam niesamowicie naładowana pozytywną energią, ze sporym zapałem do działania.  A przede wszystkim z ochotą na to, żeby emocje i zapał przełożyć teraz na codzienną pracę. See Bloggers to cała masa prelekcji i warsztatów, to świetna atmosfera i spore grono pozytywnych ludzi. Oprócz konkretnej dawki wiedzy z poszczególnych dziedzin, dla siebie z całego wydarzenia wyniosłam kilka bardzo ogólnych prawd, które mogą stanowić lekcje przydatne dla wszystkich. Dumnie nazwałam je „prawdami”,mając w głowie słowa J. Walkiewicza o tym, że „miarą prawdy jest skuteczność”, jestem bardzo ciekawa, czy z tymi „prawdami” się zgadzacie. (więcej…)

Czytaj dalej4 rzeczy, których nauczyło mnie See Bloggers! Przydatne nie tylko dla blogerów.

Paulina Świst „Prokurator”,czyli wątek erotyczny w środowisku prawników

„ Jeszcze żadna gwiazda nie eksplodowała z taką siłą na firmamencie polskiego kryminału” – przeczytamy na okładce. Czy rzeczywiście? Dziś na tapecie książka, o której różnie się mówi. Kryminał czy romans? Czy rzeczywiście pokazuje środowisko prawników od podszewki? Napisana przez młodą adwokat, występującą pod pseudonimem. Paulina Świst – „Prokurator”. (więcej…)

Czytaj dalejPaulina Świst „Prokurator”,czyli wątek erotyczny w środowisku prawników

Perć Akademików – Akademicka Perć. Na Babią Górę szlakiem żółtym ( dużo, dużo zdjęć)

Pierwszą letnią sobotę spędziliśmy na Babiej Górze.  Tego dnia obudziłam się niewyspana i jadąc w stronę Przełęczy Krowiarki gdzieś dudniło mi w głowię, że nie wiem czy mam siłę na całodzienny, wymagający spacer. Ale starałam się nie marudzić. Zostawiliśmy samochód na „krowiarkach” i szlakiem niebieskim poszliśmy w stronę schroniska na Markowych Szczawinach. Opisywałam Wam tę trasę w zeszłym roku. W tym czasie mniej więcej grupa zadecydowała, że na szczyt pójdziemy żółtym szlakiem. Przez tzw. Perć Akademików. Nigdy wcześniej nim nie szłam, z lekką obawą pomyślałam „czemu nie?” (więcej…)

Czytaj dalejPerć Akademików – Akademicka Perć. Na Babią Górę szlakiem żółtym ( dużo, dużo zdjęć)

5 rzeczy, które chcę zrobić tego lata

W tym tygodniu mogliśmy świętować pierwszy dzień lata! W piątek rano natomiast, kiedy zaspana szłam do sklepu po płatki owsiane, mijałam ubrane na galowo dzieciaki, co niechybnie oznacza, że zaczynają się wakacje. Od razu przypomniały mi się czasy podstawówki, kiedy zadowolona wracałam do domu ze świadectwem i książkową nagrodą za dobre wyniki w nauce.  Od progu witał mnie dziadek, który po wnikliwym obejrzeniu świadectwa uśmiechał się dumnie i z zadowoleniem otwierał portfel wręczając dodatkową nagrodę. A potem zabierał mnie do siebie. Czas spędzony na wakacjach u dziadków, to czas kolekcjonowania najbardziej beztroskich i wspaniałych wspomnień. Ale też ten czas, który pozostał już tylko wspomnieniem. (więcej…)

Czytaj dalej5 rzeczy, które chcę zrobić tego lata

Dzień godzina po godzinie, wyzwanie hour by hour

Pomysł na to, żeby udokumentować jeden dzień ze swojego życia, godzina po godzinie spodobał mi się od razu, jak tylko o nim przeczytałam. Odpowiedzialne za całe zamieszanie są dwie Kasie. Kasia z bloga Worqshop i Kasia z bloga Antilight. Pamiętam, że zeszłoroczną edycję wyzwania śledziłam z dużym zainteresowaniem.  Wtedy nie miałam jeszcze bloga, a moja praca wyglądała zupełnie inaczej niż dzisiaj. To niesamowite jak wiele można zmienić przez dwanaście miesięcy. Dlatego wczoraj chwyciłam za aparat i telefon i dokumentowałam dzień godzina po godzinie. Chciałabym w przyszłym roku powtórzyć całą zabawę, żeby móc porównać zachodzące zmiany. A tymczasem wszystkich chętnych zapraszam do mojej małej codziennej rzeczywistości. (więcej…)

Czytaj dalejDzień godzina po godzinie, wyzwanie hour by hour

Kwietniowe podsumowania w pierwszym tygodniu maja

Maj zdecydowanie należał zawsze do moich ulubionych miesięcy w roku. Kojarzył mi się z kwintesencją wiosny, nawet jeżeli grzmiało, lało i mroziło. Mam nadzieję, że kwietniowe śniegi były już ostatnim przejawem zimy w tym roku. Miesiąc zaczął się wyjątkowo dobrze, a zapowiada się bardzo interesująco. Nauczyłam się już, że interesująco nie oznacza łatwo, dlatego z ochotą szykuję się na nowe wyzwania . (więcej…)

Czytaj dalejKwietniowe podsumowania w pierwszym tygodniu maja

Przestałam obawiać się długich weekendów, czyli dwa ostatnie tygodnie kwietnia

W poświątecznej zawierusze nie pojawiło się na blogu małe podsumowanie poprzedniego tygodnia. Ale to nie oznacza, że niewiele się działo od 14 kwietnia, czyli od czasu, kiedy pojawił się ostatni końcowotygodniowy wpis. Minione dwa tygodnie to był dla mnie ciekawy czas. Starałam się maksymalnie wykorzystywać dostępne możliwości i środki i do nich dostosowywać moje chęci i zamiary. (więcej…)

Czytaj dalejPrzestałam obawiać się długich weekendów, czyli dwa ostatnie tygodnie kwietnia

Na pogodę i niepogodę, czyli drugi tydzień kwietnia

Moja zeszłotygodniowa praktyka uważności w tym tygodniu przechodzi raczej w praktykę niezauważania. Od spacerów w pełnym słońcu i zachwycania się każdym kwiatkiem przeszłam powoli do kawy, książki i ciepłego koca. Drugi tydzień kwietnia przyniósł nam aurę jesienną. Poranna kawa na balkonie i długie wiosenne spacery nie są tak przyjemne w deszczu, ale jak się nie ma co się lubi… Z niepogody też można się cieszyć. I cieszę się, że warunki na zewnątrz pozwoliły mi na przyjemny, rześki spacer w Beskidzie Małym, że na Wielkanoc może nie będzie śniegu (co się zdarzało), że jest jak jest. (więcej…)

Czytaj dalejNa pogodę i niepogodę, czyli drugi tydzień kwietnia