Czarny protest w Krakowie

Zastanawiałam się długo czy wrzucać ten wpis. Nie jestem osobą zaangażowaną politycznie. Mój blog traktujący w dużej mierze o ciekawostkach prawnych i poruszający tematykę luźną, nie jest blogiem politycznym. Nie jestem ani sympatykiem, ani tym bardziej fanatykiem jakiejkolwiek politycznej partii czy opcji. Nie uważam, żeby warto było poświęcać energię na zbytnie emocjonowanie się sejmowymi potyczkami słownymi i zagłębiać się w pustą często retorykę przemawiających z mównicy. Ci którzy mnie czytują wiedzą, że lubię wiedzieć co się dzieje, ale niekoniecznie muszę mieć zdanie na każdy temat. Mimo tego wybrałam się dziś na czarny protest w Krakowie. Bo przychodzą takie momenty, kiedy buzia sama się rozdziera, żeby krzyczeć.
(więcej…)

