Roque Nublo – drugi co do wysokości wierzchołek w górach Gran Canarii

Jeżeli planujecie wypoczynek na Gran Canarii, ale niekoniecznie uśmiecha Wam się, na przykład tygodniowe plażowanie, to warto pomyśleć o wycieczce w góry. Wyspa pod tym względem ma wiele do zaoferowania. Polecam serdecznie wizytę na Roque Nublo. Jeżeli śledzicie mój kanał na Youtube, to być może widzieliście vloga z Puerto de Mogan, Teroru i wizyty na Roque Nublo. Jeżeli nie, zapraszam do jego obejrzenia.

(więcej…)

Czytaj dalejRoque Nublo – drugi co do wysokości wierzchołek w górach Gran Canarii

Gran Canaria w styczniu- 5 powodów dla których warto jechać na Gran Canarię

Zimowa aura zdecydowanie mi nie sprzyja. Zwłaszcza, kiedy za oknem jest szaro, ciemno, a w Krakowie brakuje powietrza.  Dlatego, kiedy opadają emocje związane ze świętami i nowym rokiem, fajnie jest urozmaicić sobie zimową rzeczywistość. To idealny czas na urlop w ciepłym i przyjemnym miejscu. Na naładowanie baterii, złapanie odrobiny słońca. Gran Canaria nadaje się do tego wręcz idealnie. Dlaczego? Zapraszam na 5 powodów, dla których warto pojechać na Gran Canarię. (więcej…)

Czytaj dalejGran Canaria w styczniu- 5 powodów dla których warto jechać na Gran Canarię

5 wspomnień z Rzymu

Jeżeli śledzicie mojego bloga na Facebooku bądź Instagramie,  to może pamiętacie jeszcze o tym, że w listopadzie, wyrwałam się na tydzień do Włoch. Pisałam na blogu o Castel Sant’Elia – miejscu, w którym nocowaliśmy, a na Youtubie jest playlista z vlogami z tamtego wyjazdu. Dziś chciałam podzielić się z Wami kilkoma moimi wspomnieniami z Rzymu. Podobnie jak przy wpisie o Paryżu – nie będę udawać, że znam to miasto od podszewki i że wiem, które miejsca spokojnie mogę polecić. Przewodników po Rzymie nie brakuje. Ale chciałabym podzielić się z Wami kilkoma wspomnieniami z tego miasta. Gotowi?

(więcej…)

Czytaj dalej5 wspomnień z Rzymu

Castel Sant’Elia – urocze miasteczko

Macie takie miejsca na ziemi, które nie wiedzieć czemu chwytają Was za serca? Taka miłość od pierwszego wejrzenia, tylko, że to wejrzenie skierowane jest w stronę jakiegoś fragmentu krajobrazu, lipowej alei, mgły unoszącej się w dolinie? Taki miejsca na trwałe wrysowują się w pamięć, zostają i pomagają, kiedy przychodzi gorszy dzień. Mam kilka takich miejsc, a w tym roku spotkało mnie wielkie szczęście, bo do moich wspomnień dołączyły przynajmniej dwa nowe. O pierwszym Wam już wspominałam  i było to francuskie La Salette. Drugie to włoskie Castel Sant’Elia. (więcej…)

Czytaj dalejCastel Sant’Elia – urocze miasteczko

Solura – Muzeum Kościuszki, urok i drobiazgi

W ostatni dzień naszej sierpniowo-wrześniowej pielgrzymki, na którą załapałam się przypadkiem, zawitaliśmy do szwajcarskiej Solury.  Solura (niem. Solothurn, fr. Soleure, ret. Soloturn, wł. Soletta) to miejscowość zupełnie nieprzypadkowa na naszej trasie, o czym zaraz Wam opowiem. Najpierw jednak, po pierwsze chciałam Wam przypomnieć, że na blogu znajdują się relacje z poprzednich części tej wycieczki ( z Północnych Włoch ( Mediolan, Lido di Jesolo, Magenta, Mesero), Monako i Nicei, La Salette i Paryża). Jeżeli jeszcze ich nie widzieliście, to serdecznie zapraszam. (więcej…)

Czytaj dalejSolura – Muzeum Kościuszki, urok i drobiazgi

Kilka wspomnień z Paryża

Przewodników po Paryżu, zarówno tych tradycyjnych, książkowych, jak i tych online możecie znaleźć całą masę. Ja w Paryżu byłam tylko przez dwa dni, więc nie będę udawać, że wiem, co warto zobaczyć w tym mieście, gdzie warto się zatrzymać, w jakie zakamarki zajrzeć. Moje zwiedzanie Paryża było specyficzne. Po pierwsze zwiedzałam z panią przewodnik, która była bardzo specyficzna. Po drugie zwiedzałam z grupą, która była pielgrzymką, co niewątpliwie miało wpływ na dobór miejsc, które odwiedzaliśmy ( o tym jak załapałam się na pielgrzymkę, możecie przeczytać w pierwszym wpisie z tej serii – o Mediolanie). Niemniej jednak chciałabym się z Wami podzielić moimi wrażeniami z Paryża! Od wyjazdu minęło trochę czasu i chciałam Was zaprosić dzisiaj do obejrzenia kilku wspomnień ze stolicy Francji. (więcej…)

Czytaj dalejKilka wspomnień z Paryża

La Salette – spacer po francuskich Alpach.

Pora na trzecią część moich wrażeń z sierpniowego wyjazdu. Pokazywałam Mediolan, Mesero i Magentę, później Monako i Niceę. Wszystkie te miejsca wywarły na mnie duże wrażenie, ale dzisiaj wpis o najjaśniejszym punkcie całej wyprawy. O miejscu, o którym niektórzy mogliby powiedzieć, że przecież nic tam nie ma, ale dla mnie był to zdecydowanie najprzyjemniejszy i najlepiej przeze mnie zapamiętany punkt całej wycieczki. Do tej pory na wspomnienie La Salette i naszego spaceru po francuskich Alpach robi mi się ciepło na serduchu. (więcej…)

Czytaj dalejLa Salette – spacer po francuskich Alpach.

Mediolan, czyli o tym jak załapałam się na pielgrzymkę

Ci którzy mnie znają, dobrze wiedzą, że podróżniczka i wyjazdowiczka ze mnie taka sobie. Przed każdym wyjazdem ( a zwłaszcza wylotem) łapię gorączkę przed podróżą. Reisefieber wkradło się do mojego słownika na dobre. Przed każdym wyjazdem skrupulatnie planuję listę potrzebnych rzeczy, czytam o miejscach do których się udaje i nie ruszam się z domu bez czeklisty. Dlatego, kiedy w pewną sierpniową sobotę ( albo niedzielę) odebrałam telefon z propozycją wyjazdu, w czwartek, na 10 dni, autobusem, na wycieczkę objazdową, moją pierwszą reakcją było no way! Nigdy! (więcej…)

Czytaj dalejMediolan, czyli o tym jak załapałam się na pielgrzymkę

Starorobociański Wierch. Moje wrażenia z Tatr Zachodnich.

Ten, kto śledzi tego bloga wie, że góry kocham miłością absolutną. Pokazywałam Wam wypady w Gorce, Pieniny w Beskid Wyspowy czy Żywiecki, a nawet góry Gran Canarii. Przyszła w końcu pora na Tatry. Tym razem Tatry Zachodnie. W ubiegłą sobotę miałam okazję po nich wędrować po raz pierwszy, ale mam nadzieję, że nie ostatni. Przeszliśmy piękną, dwudziestopięciokilometrową trasę z Doliny Chochołowskiej przez Starorobociański Wierch i Kończysty Wierch. Starorobociański Wierch jest najwyższym szczytem po polskiej stronie Tatr Zachodnich. Liczy sobie 2176 m n.p.m..  Jeżeli jesteście ciekawi moich wrażeń ( i zdjęć z Tatr Zachodnich) to zapraszam!

(więcej…)

Czytaj dalejStarorobociański Wierch. Moje wrażenia z Tatr Zachodnich.