Co się u mnie ciekawego działo w styczniu?
Styczeń był dla mnie jak pstryknięcie palcami. Zaczął się z dużym impetem, nową energią, jak zawsze u mnie w nowym roku. A potem minął. Nie wiadomo kiedy. Nie, żeby nic się nie działo. Działo się, oj działo. I to chyba właśnie dlatego pierwszy miesiąc roku zniknął w mgnieniu oka. Przeleciał szybko, ale nie przez palce. Jesteście ciekawi, co się u mnie działo w styczniu? Zapraszam! (więcej…)